Zrównoważony rozwój Nowego Betlejem

Zaproszenie, które otrzymaliśmy z urzędu miasta było co najmniej tajemnicze: inicjatywa obywatelska + Holender+ energia odnawialna = ???.

Na spotkaniu kolejne elementy zaczęły się wyjaśniać. Przede wszystkim Holender, pan Jaap Huurman, okazał się niezwykle przekonującym propagatorem organizowania społeczności  wokół wspólnego celu. Celem, z kolei, jest stworzenie sieci zaprzyjaźnionych wsi, miasteczek, dzielnic, które będą dążyć do samowystarczalności energetycznej oraz będą wprowadzać innowacyjne metody pozyskania i racjonalnego wykorzystania dostępnej energii.

Nie chodzi tu o zaprzyjaźnianie się burmistrzów, ale o kontakty samych obywateli, którzy mogą wymieniać się doświadczeniami i wzajemnie uczyć, jak w swoich własnych domach wprowadzać energooszczędne technologie. Wspomagać ich mają Politechnika w Gdańsku i m.in. w Holandii.

Dwa spotkania, które odbyły się 21 i 22 lutego, były bardzo ciekawymi warsztatami.

Obecne były 22 osoby.  Spotkaliśmy się z bardzo interesującymi ludźmi, którzy jak się okazało mieszkają w domach niedaleko nas. Rozmawialiśmy o naszych marzeniach dotyczących dzielnicy Nowe Betlejem. Wymieniliśmy informacje o tym, skąd bierzemy ciepło i energię w naszych domach. Okazało się, że w dzielnicy zastosowano prawie wszystkie możliwe technologie /gaz, drewno, kolektory słoneczne, pompy ciepła, rekuperatory itp.

Spotkania prowadzone były przez pana Jaapa Huurmana bardzo profesjonalnie. Wykonaliśmy analizę SWOT dla naszej dzielnicy. Oto wynik :

SIŁA

  • dobre wykształcenie mieszkańców
  • nowoczesne domy
  • przestrzeń

SŁABOŚĆ

  • anonimowość
  • brak infrastruktury
  • mała świadomość ekologiczna niektórych mieszkańców

SZANSE

  • otoczenie
  • zasoby
  • enklawa innowacyjności

ZAGROŻENIA

  • komunikacja tranzytowa
  • powodzie
  • brak miejsc pracy

Analiza SWOT oraz cała lista „marzeń” i pomysłów, które wytworzyła na spotkaniu grupa, pozwoliła na określenie celów możliwych do osiągnięcia w najbliższym czasie. Samoistnie wyłoniła się „grupa robocza”, która chce realizować zamierzenia. Grupa zgodziła się, że   najważniejsze jest zbudowanie społeczności opartej na osobistych kontaktach między mieszkańcami. Pomocna tu może być strona internetowa czy też forum. Nic nie zastąpi jednak osobistego uczestnictwa we wspólnie organizowanych przedsięwzięciach.  Jednym z pomysłów było postawienie w pobliżu przyszłego boiska słupa ogłoszeniowego. W dzielnicy, gdzie większość osób chodzi z psem na spacer, to najprostszy sposób komunikacji. Tam można umieszczać informacje co będziemy wspólnie robić.

Na samym końcu spotkania dowiedzieliśmy się, że stronę internetową będziemy mogli zrealizować za pieniądze Holenderskiego Ministerstwa Środowiska, a dwie osoby są zaproszone w kwietniu do Arnhem w Holandii na Dni Energii.

Katarzyna Piwecka –  Witt,
Jerzy Witt

źródło: www.reda.pl